Niestety po spuszczeniu oleju na dnie miski zauważyłem złote opiłki, niektóre są dosyć spore. Raczej wiadomo z czym to się wiąże... w tamtym roku spuszczałem do brudnego pojemnika i nie sprawdzałem co i jak.
I teraz pytanie do Was, opłaca się to robić? Jaki mniej więcej koszt?
Planowałem sprzedać R1 bo robie od kilku lat po 300km w sezonie ale teraz w takim stanie sumienie by mi nie pozwoliło tego zataić.
Pozostaje raczej albo sprzedaż w takim stanie albo na części.
Ładnych parę lat temu do RN12 kupowałem komplet panewek oryginałów za ok 1tys zł, plus robocizna, może z Japonii da radę ściągnąć w dobrych pieniądzach. Zima idzie to będzie czas podłubać przy tym Pytanie co jeszcze dostało ale to wiadomo, dopiero jak się rozbierze będzie widać.
z japoni panewki uszzcelnienia nowe śruby, do tego pierścienie bo jak już na stole to szkoda drugi raz kręcić i regeneracja głowicy, z doświadczenia wiem, jak AS to czyta to pytanie Heniek jeszcze żyje ?
to same części z japan cza liczyć około 5000-5500 ( uszczelki głowicy pod cylindry wsio nowe oringi jak pisałem śruby, panewy pierścionki, uszzlniacz zaworowe) regeneracja głowicy u Heńka to było okoo 1000-1200 ale robi ekstra o ile jeszcze żyje. i masz piec sprawny na lata, no i oczwyście o koszu czy magnecie czy napinaczu nie wspomne.
szybkie drogi są dla szybkich motocykli, szybkie zakręty dla szybkich motocyklistów.... na chuj koni kupa jak kierowca dupa......... GAZU PIZDO..........
a w garażu dzik-RN12, RN22,KTMSX450,KTM790ADVR
(2026-09-22, 01:40 PM)simon68 napisał(a): z japoni panewki uszzcelnienia nowe śruby, do tego pierścienie bo jak już na stole to szkoda drugi raz kręcić i regeneracja głowicy, z doświadczenia wiem, jak AS to czyta to pytanie Heniek jeszcze żyje ?
to same części z japan cza liczyć około 5000-5500 ( uszczelki głowicy pod cylindry wsio nowe oringi jak pisałem śruby, panewy pierścionki, uszzlniacz zaworowe) regeneracja głowicy u Heńka to było okoo 1000-1200 ale robi ekstra o ile jeszcze żyje. i masz piec sprawny na lata, no i oczwyście o koszu czy magnecie czy napinaczu nie wspomne.
Ja bym zaczął od wyjęcia pieca i sprawdzenia o co tam chodzi ... Niestety też to są jakieś koszty ale można zobaczyć.
Silnik kupić teraz dobry do RN19 to BARDZO ciężki temat .. motocykl kupić inny - też nie wiesz na co trafisz.. no chyba że inne moto niż RN19 ...
Na deser mogę tylko napisać że w S1000RR co zmiana oleju jest w misce jakbym się płukaniem złota w strumyku zajmował a moto zapierdala i nic się nie zaciera .. no ale to są drobinki a nie płatki :/
Wszystko zależy co chcesz dalej z tym moto robić Mario?
Zrobić i sprzedać można, tylko czy to się Tobie opłaci, swoją drogą szacun za uczciwe podejście do sprzedaży, dziś to rzadkość.
Sam przez to przechodziłem, mój piec w RN19 wybuchł na obwodnicy, u Ciebie może koszty nie były by tak ogromne
Rozebrać i sprawdzić, od tego bym zaczął, jak coś mogę pomóc
(2026-09-24, 11:48 PM)żaba napisał(a): Wszystko zależy co chcesz dalej z tym moto robić Mario?
Zrobić i sprzedać można, tylko czy to się Tobie opłaci, swoją drogą szacun za uczciwe podejście do sprzedaży, dziś to rzadkość.
Sam przez to przechodziłem, mój piec w RN19 wybuchł na obwodnicy, u Ciebie może koszty nie były by tak ogromne
Rozebrać i sprawdzić, od tego bym zaczął, jak coś mogę pomóc
No właśnie planuję sprzedać więc wrzucić z 8-10tyś i później wziąć 20 to się nie kalkuluje.
Sprzedałem z uszkodzonym silnikiem za 15 tyś...
Wsadziłem worek pieniędzy i mnóstwo serca, po naradzie z Asem i Przemkiem Badowskim, zapadła decyzja by się rozstać z RN19. Argument był jeden a konkretny, wcześniej czy później znów jebnie, taki urok tego silnika...