Witajcie :
Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad zakupem drugiego motocykla. Uwielbiam jeździć mot ale jak wiadomo R1 do turystyki się nie nadaje a gdy dochodzą do tego problemy z plecami zamiast frajdy z jazdy jest tylko męczarnia ;

A że szkoda sprzedawać mi mojej R1 wpadłem na pomysł aby kupić coś w klasie Turystyczne Enduro.
I tu prośba do Was :

Może ktoś z forumowiczów oprócz R1 posiada motocykl w tej klasie lub miał i zechce podzielić sie doświadczeniem,udzielić wskazówek doradzić ;

będe wdzieczny

jak masz kłopot z plecami na R1 to na enduro będziesz mieć kłopot z wszystkim, ja zrobiłem jeden błąd że kupiłem crosa KTM 450SX a latam po lesie typowe enduro i hard enduro, potoczki ostre kiepy na skałach itd...
powiem tak jak idę na trening z Kick Boxingu a ćwiczę regularnie to po takiej godzinie jestem zajebany a średnie tętno 140...
a jak jadę w las to średnie tętno 140 mam przez 6 godzin jazdy

czystej jazdy jest z tego 2,5h max potrafi mi dobić do 190....
kumple mają ze mnie ubaw bo do plecaka ładuje... batony energetyczne, stejka surowego se na ogniu robie i masę picia,
zabawa zajebista ktoś wjedzie ktoś nie da rady i rzeźbi itd... ja muszę jeść co 30 minut bo inaczej odcina i nie pojedziesz....
mama kumpla ( mamy u niej bazę wypadową w sopotni małej) mówi chłopaki co was tak męczy jak wy przecież na motorach siedzicie ......
porównując na R1 jest adrenalina w lesie jest zabawa i mega ale to mega zmęczenie... bez kondychy zajedziesz się w 3 minuty na pierwszej kiepie...
jak mam coś doradzić to jeśli myślisz o enduro, to ktm exc 250 abo 450 4T
lu husqwarna TE 250 lub 450 tys 4T od 2009 rok w zwyż
ewentualnie Beta 300RR 2T ale to raczej młode od 2015 rok
ból pleców pojawia sie dopiero po 400-500 km

nie jest tak źle

myśle raczej nad turystycznym enduro typu: Yamaha TDM czy Super Tenere lub jakaś Hondzina XRV Africa Twin, Varadero XL

jeździłem na trampku i powiem tak, na ulice to kitowe bo opona kostka, moc mała itd... w teren to kitowe bo 250kg wagi....
coś takiego to jak pseudo SUV do miasta z silnikiem 90 konnym, niby terenówka ale w teren nie jedź bo się zakopiesz, a w mieście duże to nie poręczne nie przyspiesza nie hamuje, za to w trasie musisz uważać żeby nie zasnąć bo nic się nie dzieje.....
to bier enduro.... jest czas pooglądać widoki jak zajebany leżysz pod drzewem :-)
(2017-09-03, 01:48 PM)simon68 napisał(a): [ -> ]to bier enduro.... jest czas pooglądać widoki jak zajebany leżysz pod drzewem :-)
na pewno wezmę to pod uwage

dzięki za opinie i porady

jestem ciekawy co inni powiedzą

Bmw gs. Chyba najlepszy w klasie turystycznych enduro

Tez o tym myslalem, bo niestety na mojej kawie mi sie strasznie zle jezdzi z plecaczkiem, ale ja na przyszly sezon mam zamiar postawić na z1000sx

(2017-09-03, 03:52 PM)griosek napisał(a): [ -> ]Bmw gs. Chyba najlepszy w klasie turystycznych enduro 
Tez o tym myslalem, bo niestety na mojej kawie mi sie strasznie zle jezdzi z plecaczkiem, ale ja na przyszly sezon mam zamiar postawić na z1000sx 
R1200 GS moje marzenie na chwilę obecną lekko poza zasięgiem

jak z serwisem? z tego co słyszałem jest droga w utrzymaniu
(2017-09-03, 03:52 PM)griosek napisał(a): [ -> ]Bmw gs. Chyba najlepszy w klasie turystycznych enduro 
mam prośbę nie nazywajcie beemki enduro... co najwyżej lekki off-road ona ma 250 kg
jak co pooglądaj
KTM LC4 Adventure 640
on wywodzi się z hard enduro zalany pod korek 190kg... w terenie jest tylko jeden przelicznik waga....
ewentualnie młodsze odpowiedniki jak
KTM 690 Enduro
nigdy nie miałem styczności z KTM ale jakoś mi nie leży :/
(2017-09-03, 04:09 PM)simon68 napisał(a): [ -> ] (2017-09-03, 03:52 PM)griosek napisał(a): [ -> ]Bmw gs. Chyba najlepszy w klasie turystycznych enduro 
mam prośbę nie nazywajcie beemki enduro... co najwyżej lekki off-road ona ma 250 kg
jak co pooglądaj KTM LC4 Adventure 640
on wywodzi się z hard enduro zalany pod korek 190kg... w terenie jest tylko jeden przelicznik waga....
ewentualnie młodsze odpowiedniki jak KTM 690 Enduro
Nie nazwałem gs "enduro" tylko "turystycznym enduro"

chociaż to głupota sprzeczać się o nazewnictwo to:
http://www.motogen.pl/BMW,BMW-R-1200-GS-...e,207.html
Np. tu też jest nazwany turystycznym enduro.
Nie dla każdego jazda w terenie to zapieprzanie na maxa. Niektórzy po prostu lubią sobie zjechac z asfaltu do lasu lub na polną ścieżkę i to im wystarcza.
Co do GSa to pełno ich po europie jeździ i ludzie sobie chwalą, podobno bezawaryjny. Co do serwisu - to BMW, nie może być tanio ale coś za coś

.
nie ma idealnych motocykli każdy ma swoje plusy i minusy

niestety żeby kupić gs musialbym rozstać sie z R1 a tego zrobić nie mogę

Ja polecam yamahe xt 600 3tb , da Ci dużo frajdy z jazdy sam taką mam dlatego polecam

Romcio popraw mnie jeśli się mylę ale twoje XT to jakieś 160kg ?
wyobraź teraz sobie las na GS które wazy 250kg ....
w lesie 7kg różnicy między 250 a 450 (crossy około 100-110kg wagi) to jest przepaść a co dopiero 250kg
Chyba że się przejechać kamienistą drogą przez las kawałek i nic więcej ale to też żadna zabawa
Ja jak będę kiedyś zmieniał crossa to na jakieś lekkie enduro albo crossa z rozrusznikiem bo kopać crossa w lesie jak się ledwo na nogach stoi to jest masakra

na początku jak kopać nie umiałem to... zajebany kaś zgasiłem co by dychnąć a potem kopie i kopie i...
i zajebaju się kopaniem że jak chwycił sił nie było jechać cza było gasić

,
tera jak człowiek naumiany to kopie na ros... ale w lesie 1 kilo po 5 godzinach robi się jak by to było 10 !!!!
dla tego tylko amator co nigdy w lesie nie był nazwie maszyny typu GS co mają po 250kg Enduro....
a założę się że na kamienistej drodze z moim doświadczeniem z lasu objechał bym swoim R1 świeżaka na GS

ze mnie tez się śmiali co taki zmęczony z tego lasu wracam. A jak kuzyn pojechał pierwszy raz to po 5 minutach chciał wracać bo rąk nie czuje haha

GS to turystyk na asfalt, takie R1 tylko wolniejsze i wygodniejsze, kiedyś się może takiego dorobie ale wcześniej jeszcze torówkę trzeba kupić

bardzo mnie cieszy że jesteś tak doświadczony,że na kamienistej drodze objechał byś swoją R1 świeżaka na GS tylko przytocz mi fragment gdzie napisałem,że szukam motocykla do jazdy w lesie? nie rozumiem po co ta gównoburza

poprosilem o wskazówki i porady a tu wałkowany jest temat "lasu"
bo chcemy w ten sposób Ci uświadomić że na cholerę Ci pseudo enduro.... masz R1 i się ciesz jak chcesz pooglądać krajobrazy to kup turystę, albo rower!!! bo na motocyklu który udaje enduro zawias i opona na turystykę asfaltową się nie nadaje, a robią tak bo niby w teren ma to w jechać a zaś jego waga nie pozwala na teren, i tak w koło macieja wiem powtarzam się, ale jak stare chińskie przysłowie mówi jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego,
powtórzę się testowałem ujeżdżałem Transalpa, i na ulice to to takie nijakie, a w teren lżejsze od GS bo coś lekko ponad 200 czy około tego, a i tak za ciężkie, a mieć coś takiego po to tylko żeby na dojeździe do leśnego parkingu czuć się pewniej niż na R1.... to sam sobie odpowiedz.
P.S
kiedyś w tatrach zjechałem se na R1 z żoną pod knajpę stały tam na dole 2xGS jedna R1 i same terenówki,cała reeszta zostawiała sprzęt i osobówki na górze, kolesie z GS zastanawiali się przy obiedzie jak mają stamtąd wyjechać a jak mnie zobaczyli jak startuje to wyszli się pośmiać że pewnie wyglebie.... ich miny bezcenne kamienie szuter ostro w górę i mielenie tyłem na R1, ale wyszłem

.