Yamaha R1 Forum PL

Pełna wersja: Wypadek zelo970
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Wiadomo cos?

Milvith

Bardzo przykre życzę Zdrowia trzymaj się!
Nie wymiekac ! Trzymaj się Zelo
Damian trzymaj się całe życie przed Tobą wracaj szybko do zdrowia
(2017-08-11, 09:44 AM)wonsz napisał(a): [ -> ]Wiadomo cos?

Jeśl o stan zdrowia to na razie cisza.
Co do wypadku, to ponoc pojechał prosto na zakrecie, nic nie skrecajac i uderzyl w barierki przy ok.70km/h.
Masakra. Trzymaj sie stary. Miejsmy nadzieje ze lekarze dadza rade.
Będzie dobrze! Wierzymy w Ciebie!
Przez Forum poznałem kilka osób .. Damian jest jedną z 3 którym śmiało oddałbym klucze do domu jeśli by tego potrzebowali ... Nie wiem ile godzin przegadaliśmy i przeklikali, dwa razy gościł u mnie i powiem wam że poznałem przez te 8 lat na torach MASĘ ludzi a ze świecą szukać takich jak Zelo !!!!
Strasznie mnie to dobiło .. strasznie ... Tak prawdę mówiąc to od 2 -3 lat mam tego gówna na 2 kołach coraz bardziej dość .. z każdym wyjazdem coraz trudniej mi usunąć z głowy (przed wjazdem na tor), to co widziałem i co wiem .. ale dopiero po wypadku Damiana dotarło do mnie że chyba to jest ta kropla która przeleje kielich Red_icon_sad ... W niedziele mamy jechać na 4 dni ... nie wiem ... nie wiem czy jest sens ..
MASAKRA Red_icon_sad ....
Zgadzam się z Tobą. Mało jest takich osób, które są tak życzliwe, pomocne.
Miałem to szczęście, że poznaliśmy się osobiście, kilka nocy było zarwanych przez gadanie na FB.
Był mi jak brat, nawet żartowaliśmy sobie że myślimy tak samo i chyba musimy mieć jakieś wspólne korzenie.

Co do sytuacji to jest 1% szansy, że wyjdzie z tego. Jeden z zespołów stwierdził śmierć mózgu Red_icon_sad
Jest nadal sztucznie podtrzymywany przy życiu.
Dokładnie jak piszecie sam mi załatwial graty za niemałą kase,i placil za nie odrazu
A potem się nawet niedopytywal o zwrot
Sam musiałem prosić o nr kata itp
Super pomocny,też godzinami graliśmy
Kurwa mać po wpisie koczisa wczorajszym myślę będzie dobrze musi być
Ale teraz widzę ,widzimy że szansa topnieje jak lody przy tej temp...
Trza wierzyć do końca choć po części by wyszedł.........
Szkoda gadać. Pierdolą Bóg Honor... jaki Bóg? Ilu człowiek znajomych pochował i sami w hoy wartościowi ludzie. Sami do rany przyłoż ludzie. Sami najlepsi z najlepszych. Im dłużej obserwuję to wszystko to jestem pewien że będę żył 100 lat bo jestem zwykłym hujem. Przepraszam że chłopaka uśmiercam ale ta prawidłowość jest aż nadto widoczna. Przyjacielu, chociaż nie dane nam było się poznać, trzymaj się gdziekolwiek jesteś i będziesz.
przepraszam ,że w tym temacie ale Ryba nie wiń Boga za to bo on niema z tym nic wspólnego ,religie tylko zmanipulowały obraz prawdziwego Boga ,w religiach go nie znajdziesz ,nie tak ten świat wygląda jak większość myśli ,pamiętajcie jesteśmy tutaj tylko przez chwile ............... kto szuka ten znajdzie............
Bo ryba pierdoli trzy po trzy
Teraz wiesz jak to jest....I co miło Ci...
Wypadki były będą i nikt tego nie zmieni
Tylko czemu aż tyle z forum i to dosyć doświadczonych bikerow
Czy złego licho nie bierze...
Info: Na razie Damian nadal jest z nami. Jutro ojczym Damiana ma przyjechać do Warszawy, po ponoć jest ktoś, kto może podejmie się operacji.
Żaba boga nigdy nie było, nie ma i nie będzie.
szanuje każdego zdanie ,bo każdy ma własne życie i problemy z nim związane ...........
Srubar1 nie jest mi miło ,lecz wydaje mi się ,że rozumiem takie rzeczy.................
Ryba rozumiem lecz mam inne zdanie ,nie chcę wychodzić na wielkiego mędrca ,ale może wcale nie szukałeś ? nie moja sprawa oczywiście ,mogę tylko powiedzieć według własnego doświadczenia ,że warto się zatrzymać i zastanowić co tu się tak naprawdę dzieje , wtedy człowiek już niema pretensji..............

Milvith

Miałem taką sytuacje w rodzinie. Wujek wywrócił się na rowerze i upadł głową na krawężnik (oczywiście bez kasku był)

Musi się zebrać konsorcjum tych lekarzy i wspólnie podejmują decyzje i stwierdzają co dalej. Na pewno będą badać aktywność mózgu poprzez przepływ krwi, jest duża opuchlizna która tak same nie zejdzie ale wydaje mi się że powinni spróbować zrobić operację. W mojej rodzinie wujek leżał 2 tygodnie i też były nikłe szanse, pod koniec jego życia (na naszych oczach go odłączali od respiratora) lekarz nam powiedział że czekają  1-2 dni na pobranie narządu które miał zdrowe dla innych ludzi i dopiero wtedy go odłączą. 

Oczywiście to było po operacji czaszki która niestety nie przyniosła rezultatów mózg nie dawał żadnych bodźców.

Trzymaj się chłopie bo nawet 1% to dużo i wierzę że w twoim przypadku się uda!!

PS: 

A w Boga nie wierzę, bujda na resorach SKURWYSYNY chodzą i ludzi gnębią a dobrzy ludzie mają zawsze pod górkę. Wymyślili sobie wiarę by ludzi trzymać w ryzach już za czasów Mezopotamii i tak jak z fast foodami zmieniali się tylko bogowie bo ktoś podłapał wymyślił skorzystał.. tak jak jest teraz..
Nie znałem Damiana ale ostatni jak czytam na forum o wypadkach to rzeczywiście odechciewa się jeździć. Bardzo to wszystko przykre. Trzymam kciuki z cały sił...
Dzisiaj dowiedziałem sie o wypadku, tydzien temu rozmawiałem z Damian przez telefon sporo czasu, nie wiem co powiedziec, jedynie chyba jezeli Kuba lub Arek będziecie mieli jakies informacje to proszę dajcie mi znac, mysle, że dzwonić nie bd w tym przypadku.
zmówię zdrowaśkę za Damiana. 

ps. każdy z nas na tej ziemni ma jakieś problemy, jest wystawiany na próby jak i niesie swój krzyż. 


https://youtu.be/hyOPPHsf4gs?t=2m10s
Stron: 1 2 3 4