drodzy forumowicze założyłem taki temat bo na nowy sezon chciałbym jechać na świętym motóreczku do holandii,ale nie mam prawka na A i moje pytanie jakie moge miec nieprzyjemnosci w razie jakiejkolwiek KONTROLI ????
W polsce 300zł mandatu (jeżeli masz jakie kolwiek prawojazdy), jeżeli na nic nie masz prawajazdy to 500zł, no i oczywiście ktoś kto zabierze twój motocykl z drogi w innym wypadku laweta i parking policyjny (jak policjant będzie miał zły humor to da Ci 10 min na znalezienie kierowcy, a jak bedzie w dobrym nastroju to może Cię puści dalej)
Tak jest w polsce, w holandii może być gorzej, ale dokładnie nie wiem.
w polsce napewno za brak wymaganej kategorii 300zł a za brak wogole prawka czyli nie masz wogole 500zł nie wspomne jesli spowodujesz wypadek masz do reszty przechlapane.... a w razie uzyskania odszkodowania 100% odrzucenia wniosku... to tak z grubsza
w polsce to wiem

chodzi mi o niemcy i holandie, a najlepiej to bym sobie KUPIŁ hehe bo nie mam czasu na zrobienie
Za granice to nie radzę sie bez lejcow wybierać, taka moja rada.
nom... dostaniesz mandat ale nie 500zl tylko 500 euro albo i wiecej i jak nie bedziesz mial przy sobie kasy to Cie zawina na komende na nocke ;] tak jest w austrii np: wiec lepiej zrob wczesniej prawko

pozatym tak jak mowi lukasz, bron boze jakis wypadek i masz przerabane
Zabiorą moto na poczet przyszłej grzywny i zostanie wytoczona sprawa przeciwko tobie więc kasa za mandat to najmniejszy problem!
Swoja droga brak wyobraźni i świadome pakowanie się w kłopoty!!!
No proszę, a ja głupi myślałem, że bez prawka to lepiej nie jeździć, a tu 300zł i heja. Chory kraj.
Tak to jest niestety Koczis

ja od dawna to wiedziałem ale jednak wole mieć mniej przypałów bo wiem z autopsji, że są policjanci i policjanci

Jak nie masz czasu zrobić do dogadaj się z jakąś szkołą nauki jazdy żeby odpuścili Ci kurs (testy i tak musisz wykuć na pamięć (bo nie sposób ich zrozumieć), a jazda jest prosta, bo na kat. A masz ustaloną trase (zazwyczaj same zakręty w prawo żeby egzaminator mógł za tobą zdąrzyć) Więc myśle że jak przed egzaminem pojeździsz godzinę po placu i godzinę na mieście to bez problemu zdasz.
Nie wiem jak u was, ale u nas we wrocku najpierw smiga sie bez prawka , a pozniej idzie sie na 2-3 lekcje z jazdy zeby obczaic co i jak no i egzamin .Dla szkol jazdy to zloty interes bo na kurs przychodza ludzie co umia jezdzic, wyjerzdza 2-3 godz z 30 stu i biorą papier zostawiajac 1000 zl w szkole jazdy .
Dokładnie o to mi chodziło. Niestety za czały kurs trzeba zapłacić

Lepiej miec niz nie miec

takie moje zdanie, na pewno wiecej jest korzysci z mania niz nie

poswiec sie , zrob szybko nawet na sam egzamin pojdz z papierem ze szkoly i wio! duzo czasu Ci nie zajmie ;]
no właśnie i to by było najlepsze rozwiązanie roman 1986 tylko czy od nowego roku bedzie mozna zdawac egzaminy ?? na kat. A bo słyszalem ze perzez caly rok nikt nie zostanie dopuszczony do egzaminu

Druga sprawa, to że w zimie nie ma egzaminów praktycznych na kat. A, więc nie jestem pewny czy jeszcze można, czy dopiero na wiosnę.
Ja również proponuję się poświęcić i zrobić prawko ponieważ w razie wypadku lub kolizji jesteś traktowany tak jak kierowca pod wpływem czyli ubezpieczalnia nie pokrywa żadnych kosztów związanych ze szkodami
które powstały. Czyli walisz gościowi w Lamborghini Gallardo i dłuugi czas robisz za darmo !!! A w razie śmierci czego nikomu nie życzę !!! tfu tfu tfu przez lewe ramię rodzina nie dostanie złamanego grosza.
Reasumując proponuję zrobić prawko

(2011-12-20, 05:55 PM)daahool napisał(a): [ -> ]...Czyli walisz gościowi w Lamborghini Gallardo i dłuugi czas robisz za darmo !!!
Ale w Polsce by musiał mieć pecha żeby akurat w to uderzyć

no fakt hehe ale też się może trafić i lipa

Mój kumpel na początku tego sezonu zaliczył dzwona w motor gościa, który jechał przed nim :/ Kumpel bez prawka jechał na 1000 RR gość na RN19. Aktualnie udało się mu spłacić kolesia, a jego 1000 RR-a stoi i brak funduszy na naprawę :/
Teraz to nie zrobisz prawka bo juz chyba nigdzie nie prowadzą egzaminów i nie wiadomo chyba jeszcze ja to dalej będzie w nowym roku. Ja wyrobiłem się w listopadzie zdać i egzaminator mówił mi ze to juz ostatni dzień egzaminów. Ja płaciłem 800zł za kurs opuścili mi 200zł bo nie wyjeżdzałem wszystkich godz tylko kilka placu i kilka po trasie egz. a testy proste jak jeździsz i masz pojęcie to to zrozumiesz wszystko.
egzamin mam 27 grudnia i jeśli pogoda utrzyma się jak teraz to u nas (Toruń) będą ciągle egzaminy praktyczne. chyba, że spadnie z dnia na dzień lawina śniegu to już po zawodach w tym roku

bardzo mi zależy bo trochę olałem sprawę a tu taki zonk z tym wstrzymaniem egzaminu na cały przyszły rok. Wie ktoś czy to jest w 100% prawda?