wiesz, zawsze można to przetopic i zrobić gumowe dildo, pare złotych zawsze w kieszeni.
Dokładnie masakra

Dziewiąty tydzień 2006 roku, brak bieżnika, guma też na pewno twarda. Mogę się założyć, że znajdzie się jeleń, który to łyknie i będzie dumnie na tym jeździł

Lepiej niech sprzeda niz wyrzuci do lasu albo spali

No nie wiem...

Do driftu potrzebna jest przyczepność a tu jej raczej nie będzie

Już nie przesadzajcie bo co 2gi samochód w pl pewnie na takich jeździ. Po kupnie swojego chyba na zimówkach miałem opony z 2005r a bieżnik prawie jak nowe i jeździłem na nich bez żadnych przygód. Nie było nigdy czuć braku przyczepności. Samochód to trochę co innego niż moto wg mnie

Ja mam letnie do auta w podobnym stanie i miałem je zostawić na warsztacie jak założe nowe. Ale teraz to się musze zastanowić czy ich nie wystawić

Zawsze ktoś się skusi żeby na zlocie spalić takie laczki. Niektórzy specjalnie takie paździerze szukają do upalania
Misiek84 do jakiejś starej driftującej Omegi albo Scorpio jak znalazł

Kiedyś sprzedawałem opony i jedna była prawie całkiem łysa to dałem aukcje na allegro od 1zł żeby się jej pozbyć bo nie miałem gdzie wyrzucić i poszła najszybciej ze wszystkich za 25zł.
@Kafel tutaj się z Tobą zgodzę, że do tego nadają się idealnie

@Artur_b8 He he

Dla króla driftu w swojej miejscowości do kręcenia baczków na jakimś parkingu

Nie ma śmiania, jak się uczyłem latać pierwszymi swoimi beemkami to zuzywałem na rondach ze 2 takie komplety tygodniowo
