Temat zaczął się od:
----------------------------------------------
>Mój kuzyn ma 180 cm wzrostu i waży 100 kg czy według was on może
>jeździć motorem o pojemności 50 ccm. Według mnie nie liczy się to ile
>ktoś waży a to czy lubi jeździć ale lidze na wasze zdanie.
----------------------------------------------
I przeniósł się na R1, Audi i BMW
----------------------------------------------
W dniu 2015-07-28 o 19:57, Kuczu pisze:
> W dniu 2015-07-28 o 18:26, Lisciasty pisze:
>> W dniu poniedziałek, 27 lipca 2015 21:58:19 UTC+2 użytkownik Kuczu
>> napisał:
>>> Najpierw niech kuzyn zacznie mniej zrec
>>
>> Sprawdzić, czy aby nie kulturysta
>
> No to na pewno kupi sobie 50ccm... Po silowni kupuje sie R1 albo Audi.
>
To już nie BMW?
---------------------------------------------
Wszyscy mamy erłąny, więc już podpadliśmy. Ci, co dbają o kondycję podpadają x2. A ci, co mają Audi i BMW, to już całkiem...
... pie#$@na polska natura...

schemat jest prosty, przerobiłem Bmw oraz Audi(oba czarne), czyli auta z gangsterską otoczką, a zwłaszcza bmw ktorej ZŁY wizerunek jest kreowany przez całkiem sporą ilość kryminalnych produkcji filmowych, można też tu dodać przypinkę nienawarzonego małolata który usilnie próbuje upalać swoją 316 gdzie się tylko da, co do dbania o siebie również sporo chudziłem na siłownie więc tutaj całość się dopełnia...
Tak, tylko to wszystko jest sprawą właściciela. U nas się szufladkuje. Znaczy się nie tylko w Polsce się szufladkuje ale u nas jest to chyba na największą skalę. A zaszufladkować do jakiegoś stereotypu można dosłownie każdego. Dla przykładu gościa, który pisał o posiadaczach R1, a sam jest ujeżdżaczem Harley Davidson FXR-C można:
"Lub niech zapuści brodę i gdy jego "śmietnik" całkowicie zakryje mu męską część ciała, to kupi sobie Harleya i jakiś poniemiecki nocnik na głowę. Wtedy pełen lans na dzielni

"
Temat nawiązuje do tego , że facet , który ma r1 musi mieć do tego BMW lub audice i być koksem ?

No nie powiem, że połączenie fajne i wydające się bardzo niebezpieczne i kryminalistyczne

Ale jak na 5 lat gdzie przebywam w środowisku motocyklowym to kojarzę tylko takiego kolesia z Warszawy co by do tego opisu pasował i kolesia ode mnie z Bytomia

I wcale nie jest to jakiś margines - co by ktoś mógł szufladkować , ze jak koks to dres- głupi itp , że praca za granicą + jakieś przekręty , a ludzie na przyzwoitym poziomie

ocenianie, szufladkowanie, obmawianie ... kazdego kto nie pasuje do naszego odbicia w lustrze ... choc nawet jak by pasowal idealnie to tez jest zle...
Niestety Ernst masz racje to typowo Polskie.
Dla mnie to byl/jest jeden z glownych powodow dla ktorego zostalem w Holandii.
Wielkiej kasy to tutaj nie ma, i nigdy nie bylo
... uciuła jeden z drugim jak robi na czarno - (uwaga! nie u Polaka bo Cie wykiwa -> to swoja droga tez ciekawa cecha polskiej emigracji, tu warto podkreslic ze Cyganie nawet trzymaja sie razem), zre konserwy i kazde € wali w sloik
... ale jest swoboda bycia soba, jakkolwiek wykrecony bys nie byl (nie mowiac juz o prozaicznych rzeczach, jak marka samochodu ktorym jedziesz, waga ciala i styl zycia), mozesz byc soba bez ryzyka ze odrazu ktos nalepi Ci naklejke na czolo ...
Jakze sie ciesze ze sie od tego uwolnilem ...
Pozdro
No tak nas zaszufladkowali. I wiele razy się z tym spotkałem.
Paradoksalnie największy koks na siłowni, gdzie uczęszczałem porusza się Seicento i (ok. dwa lata temu) wściekał się, że bez aplikacji (prawo) nie może znaleźć pracy i musi dorabiać jako ochroniarz + utrzymanie mamusi
Toranaga, wiem coś o tym, bo syn siedzi na emigracji (wrócić nie chce) i też twierdzi, że nie z polakiem i nie u polaka.
A ja bym bardzo chętnie zobaczyła u siebie na wydziale jakiegoś koksa na r1

bo u mnie same fajtłapy

oxa, fajtłapy solo, czy fajtłapy na R1 ?

fajtłapy do kwadratu

bo chude szkapy co się boją nawet własnego cienia

i wiadomo, że bez r1 - bo cytuję : za bardzo niebezpieczne i woleliby choppera ( którego i tak nie mają

)
Hehhe... Ja swojego czasu mialem czarne e46 330ci i r1 rn19 i na silke tez ganialem

. Az mi sie usmiech pojawil jak temat zobaczylem

Kto tam się przejmuje co ludzie gadają... Gadali, gadają i będą gadać, gdzie byś nie pojechał. Mieć w dupie...
Też mam bmw ale do koksa brak mi ze 30 kg.

"Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi"

Jestem ostatnim co się tym by przejmował. Odbieram, to raczej jako żart. Dokładnie jak wilku7. Oxa - na choppera, to muszą trochę przytyć, bo inaczej nie wypada. Jak będzie wyglądał taki hell rider z opisu jaki podajesz

Tylko, to się wtedy niebezpieczne zrobi, a tego pewno jeszcze świadomi nie są

To co ja mam powiedzieć skoro jeżdżę Octavią z silnikie 1.6 heheheheh toż to auto dla mohera.
Jak miał bym się tym przejmować o czym jest ten temat to bym z domu nie wychodził. Mam na to wyjebane co sobie myślą i gadają
panie i panowie chodzi o to aby byc soba i jezdzic czym sie chce tak aby bylo sie w pelni usatysfakcjonowanym oczywiscie to wszystko w granicach swojego zasobu w portfeliku ! i juz
Dobrze ze gadaja bo jak przestana to dopiero bedzie przej...ne

Koczis, twierdzisz, że co masz powiedzieć jeżdżąc Octavią 1,6 ? To pragnę Cię uświadomić, że jak kiedyś jako bagażówkę kupiłem... Multiplę 1,9 z 2000 roku

(tak, tą ohydną) Miała być na jeden rok do transportu sprzętu, a potem... do Wisły

Została w domu do tej pory i zepsuć się nie chce. A co więcej, to jest w rodzinie chwalona za funkcjonalność

Tylko starszy syn prosi mnie abym zakładał reklamówkę na głowę jak nią jadę, aby nikt mnie nie rozpoznał

Z kolei słowa kolegi z pracy "No kur..., taka skrajność ! I ch... wie jak i o czym z tobą rozmawiać".