Yamaha R1 Forum PL

Pełna wersja: Filmik z tzw. przekazem
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
NIe wrzucilem do smiesznych filmikow bo nie jest to smieszne... raczej powazne Red_icon_smile , dobry filmik, rzuccie okiem :

https://www.youtube.com/watch?v=0AJOwtFOW7c

Milvith

Mocne
Gosc wiszczy z przejeciem jak na kazaniu w Kosciele Luteranskim Red_icon_wink Filmek OK, wniosek - mniej gazu.
no przyda sie obejrzec przed sezonem Red_icon_smile
kilka filmików jest wyciętych i koniec na nich był ok.
Ten koleś w białym kombi co jedzie przed CBR to ma tragiczną pozycję w zakrętach jak na moje oko. Dupę zsuwa a reszta ciała zostaje. Komicznie to wygląda.
luknijcie sobie to "wywiad z Trupem" http://www.youtube.com/watch?v=wLhhFQn-LyI
Michal26 : Materiał z tego filmiku to z pewnego podkarpackiego forum... :/
''To nie na tym polega, potrzeba doświadczenia,
bo każdy głupi może wsiąść na litra i się rozjebać,
zacznij od małej mocy, zwiększaj stopniowo,
motocykl błędów nie wybacza, zwłaszcza sportowy''
czytałem chyba 3 te wywiady ,świetny pomysł jak dla mnie ,lecz strasznie kontrowersyjny dla wielu ,panowie brak pokory powoduje ,że tak się dzieje ,czasem czujemy się zbyt pewni siebie to Nas gubi ,najważniejsze by wyciągać wnioski i nie powtarzać błędów ,w książce Motocyklista doskonały ,było to przedstawione że najwięcej ginie motocyklistów ze stażem powyżej 5 lat bo gubi ich pewność ciebie ,ja się z tym zgadzam ,skoro temat ruszony życzę Wszystkim udanego i bezpiecznego sezonu ,uważajcie na siebie Red_icon_smile
Warto odstawic popisy na bok. Duzo ludzi lubi przeginac zeby sie pokazac. Szkoda zycia.
Oczy szeroko otwarte i rowiez bezpiecznego i udanego sezonu zycze Red_icon_smile
Każdy tego typu film daje do myślenia, ale niestety tylko na chwilę. Później wsiadamy na motocykle i jakoś tak samo moto przyspiesza.
Niestety to nie motocykl decyduje gdzie jedzie, a osoba nim kierująca.

Rozwalają mnie teksty, że ktoś ogarnia litra po miesiącu, czy dwóch.
Owszem taki nowicjusz może postawić na koło, ale na 100% nie wyjdzie cało podczas awaryjnego hamowania, itp.

Ja choć już troszkę jeżdżę nadal uważam, że jeżdżę średnio, a nawet tak sobie.

Może to świadomość swoich umiejętności powoduje, że nie jeżdżę tak szybko jak inni posiadacza litrowych motocykli.

Uważajcie na siebie.
3 sezony na r6 długie gumy itp.itd ten sezon zaczynam od litra i juz widze ze nie umie jezdzic,inna szkoła jazdy,zupełnie inna połka inaczej sie wchodzi w zakret przyspieszenie wogole porazka.
dokladnie tak jak napisal koczis-po obejrzeniu filmiku kazdy czuje respekt i mysli ale gdy zakladasz kask zapominasz co ogladales i liczy sie tylko ty i twoja maszyna,nie wazne czy to litr czy 600, ja sie uczylem wszystkiego powoli bo jak to sie mowi nie od razu rzym zbudowali,ale do kazdej maszyny mam respekt i ucze sie na bledach...
Właśnie po to podzieliłam się z wami tym filmikiem bo mnie też to poruszyło i myślę, że ja jeżdżę z głową.... obym się nie pomylił.
z tym, że mocne to racja.. przypomina też tych, których już nie ma
Filmik dobry,ale na koniec poprzedniego sezonu koleś przede mną poleciał na łuku i frunął w powietrzu.Taki widok daje do przemyśleń.Prawda jest taka że R1 na naszych drogach mogą więcej niż kierujący nimi motocykliści.To już nie MZ 250 że można było manetkę na maxa trzymać prawie cały czas.Tu jak tak zrobisz to wylatujesz.Na prawa fizyki nie ma mocnych.
*Michał26 to nie wiedziałem że przejście z 600 na 1000 jest takie diametralne i tak jakby od początku się człowiek uczył. Dobrze że zacząłem od litra Red_icon_cheesygrin
Daje do myślenia....
Ja powiem tak ... mimo, ze staram sie dbac o stan techniczny mojego motocykla jak najlepiej i nie żaluje na wazne wymiany kasy i wiedze teoretyczna w zakresie jazdy torowej posiadam to .... i tak czesto odpuszczam na miescie gaz i nie pokonuje zakretow tak ostro jak na to pozwala maszyna ... bo mam swiadomosc, ze miasto nie zapewnia warunkow idealnych do jazdy na krawedzi i nawet najlepsze maszyny potrafia zawieźć, mozna o tym sie przekonac ogladajac filmiki na YT na kanale MotoGP z crashami na torze... wiec pamietajcie o tym i wy, zeby nie ufac na tyle maszynie aby powierzać jej swoje zycie.... bo nie jeden sie zawiodl i o nie jednym mowi sie w czasie przeszlym. Ja mowie jakie mam podejscie ale oczywiscie kazdy z Was moze miec inne. Ja staram sie nie przekroczyc cienkiej czerwonej linii za ktora nie ma juz odwrotu, za duzo widzialem smierci w swoim zyciu i skutków prób zaginania praw fizyki .... to jest kurwa zycie, nie gra komputerowa, oby nikomu z Was sie nie stala krzywda w tym ani w zadnym innym sezonie, tego Wam zycze... i sobie.
Jak dla mnie najlepszy jest tekst (spoko ogarnolem litra ) trzeba miec sieczke w glowie aby tak myslec jeszcze sie taki nie urodzil zeby ogarnol litra.To ze ktos jezdzi dlugo kilka lat to duza zasluga szczescia mozna jechac 60km/godz i wyjedzie ci auto z nienacka i co zrobisz?owszem ten kto duzo jezdzi ma doswiatczenie i instynkt przewidywania jest wtedy mniej narazony ale kazdy musi miec szczescie,co to za sztuka wsiasc na motor i manetka do odciecia kazdy glupi tak potrafi.Takie moje zdanie jest niekoniecznie mozecie sie zgadzac z tym.Zycze wam wszystkim i sobie bezpiecznej jazdy i duzo szczescia nie dajcie sie prowokowac na drodze pozdrawiam LwG
To ja wam powiem dowcip.

Na Uniwersytecie Nothinagam przeprowadzono badania na symulatorze motocykla - pionierski projekt. (dostałem pełną wersje od autora dr. Alexa Steadmona bo potrzebowałem do pracy mgr)


I zesrała się bida i płacze. Zestawiono do badania 3 grupy ludzi.

1. Świeżo po prawku.
2. Długiii staż na moto.
3. Ludzie pomieszani stażem ale za to po KURSACH DOSKONALENIA TECHNIKI JAZDY.


I uwaga teraz najśmieszniejsza część:

W sytuacjach awaryjnych, najbardziej pospolitych, świeżaki i osoby z długim stażem WALIŁY TAKIE SAME BABOLE.

Hmmmm??!! JAK TO!!!?


A tak to, że jak masz złe nawyki i je utrwalasz to mimo 15 lat w siodle możesz gówno umieć. Podejrzewam, że 70% forum jeśli by pojechało na szkolenie i miało zrobić hamowanie awaryjne z ominięciem przeszkody przy 60km/h - mogłoby być słabo.


Zaraz odezwie się larum i będzie ból dupy, jacy to wszyscy zajebiści ;/ Goście ja nikogo nie krytykuje nigdy, że jeździ tak czy śmiak. Mam na to wyjebane, fizyka jest fizyka, odruchy są odruchami. Jeśli tego nie ćwiczymy to jest awaria. A twierdzenie, że umiem jeździć bo jeżdże X lat - sory Winetou, sytuacja awaryjna zweryfikuje Cię szybciej niż myślisz.

Umiem jeździć bo na bieżąco ćwiczę RÓŻNE elementy techniki jazdy. To już ma bardziej sens.

Film nikogo nie zatrzyma - może jedynie podnieść świadomość żeby się szkolić, a jak się będziesz szkolić i będziesz miał dobre odruchy to w sytuacji kryzysowej się nie obsrasz i znajdziesz drogę ucieczki.

I co najważniejsze - uczcie się udzielać pomocy sobie nawzajem - nawet nie wiecie ilu ludzi umiera po wypadku bo się duszą (pieszych, w samochodach, motocyklistów)- bo tłum krzyczy "NIE RUSZAJ GO".

Nikt nikogo nigdy nie zwalnia z myślenia, konsekwencje ponosimy zazwyczaj sami na własnej dupie. Bezpiecznego, piona.
Stron: 1 2 3 4