Najdziwniejsze jest to ze ludzie lubia kupowac cos okazyjnie powiedzmy 5-6 kola taniej pozniej ceny rynkowej dokladaja 7-8 a i tak sa zadowoleni ze kupili "okazyjnie" potrafi ktos to logicznie wytlumaczyc
Irek ja potrafię. Otóż taki dusigrosz nie potrafi przyznać się do porażki. Ot i cała historyja ^_^
Witam,
Tak sobie czytam te Wasze maile i się zastanawiam po co to sprzedawć moto?
Ja kupłem swoją RN12 i jestem bardzo zadowolny (wygląda i jeżdzi naprawdę super) i w ogóle mi się nie podobają te nowe modele i nie widzę w nich nic super lepszego (trochę nowych rozwiązań ale nic specjalnego coby warto było zmieniać no i ceny to też z kosmosu).
W mojej to mi brakuje jedynie tego sprzęgła anty-hoppingowego. W sumie to można zamontować także nie jest to jakaś tam wada. No może by się ABS też przydał do miasta bo tak w panice zahamować na 100% to chyba mógłbym nie dać rady (szczególnie przy większych prędkościach). Jeśli chodzi o silnik to mi brakuje sondy lambda i czujników stuków coby silnik bardziej precyzyjnie móc wysterować (tych czujników stuków to chyba nie ma nawet ta najnowsza R1).
Obejrzaałem kolegi RN19 no i może bym się zamienił na coś takiego bo konstrukcja trochę chyba lepsza (sonda lambda, zmięnne doloty)
Dla mnie to RN22 to z wyglądu to porażka i nigdy bym nie zamienił na swoją RN12. Oczywiście wszystko kwestia gustu.
Ja to się do takich rzeczy jakoś przywiązuje i jak już wszystko w nich wyprostuje to najleiej bym nigdy nie sprzedawał...
Pzdr.
Waldek
Ja np sprzedam jak będę potrzebował kasę na mieszkanie... Inaczej mowy nie ma...
Co do RN22 to jesteś w błędzie bo to piękna maszyna... Może nie przepadam za jej brzmieniem, ale coraz bardziej się do tego przekonuje i kiedyś kto wie....
Oczywiście gusta to temat nie do dyskusji...
ja tam co poł roku zmieniam motor, najdłużej miałem sc59 2 sezony, rn 12 pól roku i to zima w listopadzie kupiłem w kwietniu sprzedałem, zrobiłem nia może 1000km, nie da się tym normalnie jezdzic wg mnie, znaczy najbardziej mnie wkurwiała pozycja cały czas waliłem jajami o bak. się zsuwałem z tego siedzenia które w rn12 jest bardzo skośnie , druga rzecz ten dziwny dól, potem właśnie ten antyhoping, i sprzedałm to w pizdu mimo ze wsadziłem do niej dodatkow za 8 tys w 2009r to było, ipowiem czszerze , ze nie załuje tego kroku

teraz rn 22 po gsxr 1000,sc59 i s1000rr, nawet fajnie się prowadzi ino słaba trochę, ale już nad tym pracuje

tyle w temacie rn12 mowie ja
ostre wałki rozrządu i to będzie jechało
Ja planuję sprzedać 12 i przesiąść się na crossa. Latka lecą więc ciut wolniej chcę poszaleć. Cross w planach to oczywiście Yamaha YZ

Rafi to nie najeździłeś się za długo, bo o ile dobrze pamiętam to w zeszłym roku się nią chwaliłeś

Jeździłem YZ 250 diabeł wcielony i o wiele łatwiej sie połamać jak na R1

nie wiem jak zamierzasz jeździć, ale mówisz, że stary się robisz, a ze starymi koścmi wiesz jak jest

wyjazd na crossie bez wywrotek nie da się
[
attachment=3198]
R1 polatałem jeden sezon (8tyś km) ale plastikami od dawna kulam.Przyszedł czas na zmiany.Chcę YZ125 puki co bo 250 by mnie porwało.Byłem z kumplami na torze crosowym i po jednym dniu orania przez 2-3 tygodnie nie pomyślałem o dwóch kółkach nie mówiąc o zakwasach.Może zacznę od zwiedzania dróg leśnych i zobaczymy czy będzie kusiło powrócić do sporta czy nie.
ja tam co poł roku zmieniam motor, najdłużej miałem sc59 2 sezony, rn 12 pól roku i to zima w listopadzie kupiłem w kwietniu sprzedałem, zrobiłem nia może 1000km, nie da się tym normalnie jezdzic wg mnie, znaczy najbardziej mnie wkurwiała pozycja cały czas waliłem jajami o bak. się zsuwałem z tego siedzenia które w rn12 jest bardzo skośnie , druga rzecz ten dziwny dól, potem właśnie ten antyhoping, i sprzedałm to w pizdu mimo ze wsadziłem do niej dodatkow za 8 tys w 2009r to było, ipowiem czszerze , ze nie załuje tego kroku
teraz rn 22 po gsxr 1000,sc59 i s1000rr, nawet fajnie się prowadzi ino słaba trochę, ale już nad tym pracuje
tyle w temacie rn12 mowie ja
Czak, a jak oceniasz s1000rr i gsxr 1000 w porównaniu do RN12?
gxsr to okropny mocarz z trzeciego biegu guma kiedy chcesz, na piatym biegu osiąga 299, jednym słowem motor nie zrównoważony psychicznie, jego minus to gabaryt (mowie o torze) ,
bmw jeszcze bardziej psychicznie chory osobnik, wg mnie zbudowany na tor na drodze zupełnie nie do wykorzystania, jak zresztą większość sportow,tylko znowu ten gabaryt jak dla mnie za wielki mimo ze mam ponad 180cm
rn12 przy nich to szaraczek tyle , ze kierwa ładny
w sumie wszystko zależy od szofera panowie
czak , dużo oleju chlała ci ta sc59? Słyszałem, że lubią sobie zdrowo golnąć. Aa, i z którego roku była? Dzieki za ewentualną odpowiedź i sorki za offtop

brała brała i to około litra, ale naprawdę rekompensowała to łatwoscia prowadzenia, po zjeciu miejsca za sterami czujesz się jak bys się na nie urodził prowadzi się intuicyjnie, zajebisty motor tylko bardzo delikatny,
zóltki tak długo robia już te motory a nie umieja zrobić motoa idealnego. ja to bym z każdego cos wziol i by wyszedł ideał

Ja sprzedam swoja rn12 na koniec sezonu bądź w nastepna zime. Zakupie rn19 albo jakiegoś "wyjeba"

na tor. Zobaczymy jak ten sezon pojdzie.
pod względem technicznym moto mam z serwisowane kompletnie, a jedynie mozna jakieś wizualne aspekty poprawic, no chyba ze po tym sezonie cos dojdzie

Ja planuje się przesiąść na rn22 w 2014 lub 2015r. Więc jeżeli znajdzie się ktoś z Forum piszcie na priv.
R1 rn12 05r.
Witam,
Czak, dzięki za informacje.
Chyba będę się musiał przejechać tym S1000RR chociaż nie przepadam za szkopami...
Ja to lubie duże motory ponieważ mam 191cm wzrostu i na tych mniejszych to mi się kiepsko jeżdzi.
A RN12 żeczywiście ładna jest... (dlatego też ją kupiłem)
Pzdr.
Waldek