(2013-05-15, 10:30 PM)Kafel napisał(a): [ -> ]Nawet jak lecę w spodenkach i koszulce to pomykam nawet 200 bez strachu.
ojapierdziu o.O Widzę, że u mnie instynkt samozachowawczy jest trochę bardziej rozwinięty
(2013-05-15, 10:30 PM)erłan87 napisał(a): [ -> ]ja też jestem troszke nie pełno wymiarowy, klata 200cm łydka 36cm i mogą być jajca
Jak z takimi wymiarami można się na R1 zmieścić?

Ale to nie chodzi o instynkt. Pewnie dla niektórych to głupota ale mi się nie chce pocić w tym wszystkim więc coś za coś. Jak zaliczę glebę to bardziej to odczuję ale trudno. To tak jakby jechać wolno R1 bo myśleć że zaraz coś wyskoczy. Zapierdalam i o tym nie myślę. Za to zsiadam z moto nad zalewem czy gdzieś i sobie siedzę z lachonami jak człowiek i nie leje się ze mnie jak ze świniaka

no to dobre masz argumenty ahahahahaha

jak se klate przyrysujesz to ciekawe który z tych lachonów będzie Ci okłady robić... :p...

?
No niby tak. Ale tak jak mówię nie będę się gotował w całym kombi. Moje życie , moje ryzyko

W razie czego trudno. Taki lajf. Przy ostatniej glebie na szczęście byłem cały ubrany. Ale nawet bez niczego bym nie ucierpiał bo nawet mnie nie cergnął zderzakiem. Archanioł czuwa
w zupełności Cię rozumiem i pewnie po takim incydencie bym zawsze zakładał strój
Odświeżam

Pany potrzebna mi opinia o kombinezonach Frank Thomas model XTI-jednoczęściowy ???? Znacie to ??? Ja tą markę znam tylko z aukcji allegro i nie mam zielonego pojęcia jak się ma do berików, alpiny itp idt czy warto brać taki ???
sorry za OT...
ja lezalem kilka razy i na szczęście zawsze w kombi ... nie zmieniło to jednak mojego nastawienia do latania w krótkiej koszulce i spodenkach (ale jedynie na krótkich odcinkach, np do 10 km): moja gleba = moja skóra ...
Tak jak wcześniej piszecie - nie nawidzilem sie gotować w pełnym kombi

W trasie to jeszcze dawało radę wytrzymać, bo pęd powietrza robił swoje, ale w mieście i korku... a pies to jebal, jak będę chciał iść się wypocić, to odwiedzę saunę
back to the Topic...
ja nigdy bym nie brał kombi w ciemńo - zawsze przymierz, dobierz rozmiarówkę, a potem ewentualnie kupuj na Allegro...
ja niestety tylko Dainese, ale jeśli nikt nie poleci Tobie tego Frank Thomas, to użyj wujka Google...
Oto co znalazłem - dość ciekawa informacja (ale wiadomo... marketing):
http://www.motogen.pl/James-Toseland-w-n...,5581.html
bemisz dla mnie też tylko dainese ale fundusze nie pozwalają więc szukam jakiejś alternatywy. Tego franka koleś wystawił za osiem paczek na allegro i wygląda na prawdę solidnie, wstawki tytanowe, dobrze wentylowany-karbowana skura chyba tak to się nazywa itp idt ale u nas chyba nikt w tym nie jeździ bo tylko info na zagranicznych forach znalazłem-tam niby wychwalają ale nie ma to jak dowiedzieć się czegoś od swoich

Nawiązując jednak do jazdy w koszulce to pierdole to bo wiem co mi w głowie siedzi i wiem, że jak wsiadam na moto to muszę być uzbrojony bo nigdy nie wiem kiedy skurczu prawicy dostane

Mam jeszcze do wzięcia kombinezon RST za 600zł jednoczęściowy tylko troszkę przytarty, tutaj link do zdjęć ktorę dostałem od właściciela- zerknijcie jak możecie i napiszcie czy się opłaca ???
https://mail-attachment.googleuserconten...k&sadssc=1
a tu zdjęcia tego franka tomasa, koleś jest niższy ode mnie o jakieś 8cm więc leżałby na mnie troszkę lepiej
https://mail-attachment.googleuserconten...yZ2j9FwRMA
???
Mnie cena nie dziwi, ta marka zaczyna się od 3300zł średnio do 6500zł więc najlepszy model śmiało może kosztować 8500zł. Inną kwestią jest zasadność takiego zakupu, czy jest sens wydać taką kwotę. Dla mnie nawet ta najniższa kwota jest wysoka.
A słyszeliście o 'dmuchanych' kombinezonach tej firmy?
http://motormania.com.pl/testy/odziez-i-...ese-d-air/
Te D-Air kombiaki to fajna sprawa, mam znajomego co w takim kombiaczku smiga

"Inną kwestią jest zasadność takiego zakupu, czy jest sens wydać taką kwotę."
Balbinko droga ,uwierz mi ,zdrowie niema ceny ,po wypadku można docenić takie rzeczy

a jeśli przyjdzie kres ,to nawet wszystkie zabezpieczenia tego świata nie pomogą

bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Otóż to, zdrowie jest bezcenne . Sam wychodzę z założenia, że mogę nie mieć za co jeździć ale ubrany musze być w bezpieczne ciuchy

Bart - i co, "wybuchł" mu juz kiedys i musiał napelniac?
Jesli nie to trzymam kciuki zeby nie musial sprawdzac.
Zaba - w pelni sie z Toba zgadzam

Dlatego tez chce teraz wymienic kombinezon.
Zastanowilam sie tylko jak duza jest roznica miedzy kombinezonami jednej marki, gdzie jeden kosztuje 3,5tys (co przeciez i tak malym pieniądzem nie jest) a drugi 8,5tys.
Jest różnica i to duża wystarczy pojechać do salonu i dotknąć, jak kupowałem swojego dainese w koszalinie (salon) to przymierzyłem masę kombiaków i wziąłem droższy

Z tego co wiem mój znajomy nie testował jeszcze kombinezonu i oby nie miał okazji hehe

)
(2016-01-22, 02:02 PM)Milvith napisał(a): [ -> ]Jest różnica i to duża wystarczy pojechać do salonu i dotknąć, jak kupowałem swojego dainese w koszalinie (salon) to przymierzyłem masę kombiaków i wziąłem droższy
Nie powiedziałbym że różnica jest taka duża. Może w jakości wykończenia i wzornictwie, ale jeśli chodzi o bezpieczeństwo to czy tańszy, czy mega drogi, podczas upadku zachowają się podobnie. A załóżmy, przy uderzeniu w barierkę czy coś innego nie będzie różnicy żadnej. Większa część tej ceny to marka.